Uslugowy Zaklad Krawiecki Podkowa

To były jeszcze lata sześćdziesiąte, kiedy powstawał ten pawilon. Mój ojciec założył ten zakład. Wtedy miał trochę inny charakter, produkowano tu odzież cięższą, głównie na zamówienie: płaszcze, palta, kostiumy, garnitury. Ten punkt był rewelacyjny za czasów mojego ojca, to było centrum Lublina.

„Podkowa” – to nazwisko było wtedy bardzo znane, ludzie wiedzieli, że może coś sobie tu uszyją albo kupią. Ojciec był bardzo zdolny, potrafił myśleć przez pryzmat artystycznego polotu. Pamiętam, że szył ubrania dla mnie i siostry. Wystarczyło, że coś zobaczyłam w gazecie i potrafił nam to genialnie uszyć. Był znany nawet w Warszawie. Jan Suzin – wtedy znany spiker telewizyjny, przyjeżdżał tutaj i ojciec mu szył garnitury.

Zdecydowałam się kontynuować to przedsiębiorstwo bo wiem, że to jest potrzebne. Krawiectwo zawsze będzie potrzebne, bo nawet zupełnie prostą rzecz chcemy sobie kupić, a nie możemy dostać tego co się wymarzyło, a zawsze można to zrealizować. To jest małe ale bardzo cieszy.

Elżbieta Podkowa-Odorowicz – właścicielka