Firma Handlowa „Belmet-1”

W 1990 przeszedłem na emeryturę, wcześniej pracowałem w kopalni, odłożyłem trochę pieniędzy. Po trzech miesiącach nudzenia się w domu postanowiłem założyć firmę. Okazało się, że było ogromne zapotrzebowanie na takie artykuły, bo w tamtym czasie w Lublinie bardzo trudno było kupić jakiś zamek, klamkę. Kiedy firma zaczęła się rozwijać, wydzierżawiliśmy parter tutaj na Kowalskiej, ten budynek był przeznaczony do rozbiórki, na górze mieszkali ludzie, w ścianach znajdowały się dziury takie na przestrzał, na dole były okna zamurowane cegłami. Zaryzykowałem i kupiłem ten lokal od Miasta, i zacząłem remont od fundamentów: wymiana wszystkich stropów, okien, dachów, wszystko wymieniliśmy. Oczywiście, potem przekazałem firmę synowi – Ryszardowi – razem pracowaliśmy, on rano, ja od południa. Załogę też mamy znakomitą, trzech po studiach: zarządzanie, informatyk, historyk, pracują z nami już 20 lat, po prostu dobre warunki im stworzyliśmy, nie jesteśmy zachłanni na zysk. I tak popracujemy do 100 lat, teraz mam 79. Mam pracować do setki dlatego że – to prawie dowcip – w stanie wojennym dostałem telegram od teściowej z różą gdzie było napisane „100 lat”. Wojskowi urzędnicy otworzyli, przeczytali i przybili pieczątkę podłużną z napisem„ocenzurowano” i nie ujęli ani jednego roku! I ja się tego trzymam. Nie mam prawa przecież podważać autorytetu władzy :)

Stanisław Grudziński – założyciel